Gdy masz łysą… oponę

Jednym z najczęstszych dylematów właścicieli samochodów jest ten dotyczący zakupu opon. Choć zakup nowych produktów zawsze jest mniej ryzykowny, to zwolenników nabywania używanego ogumienia nie brakuje. Za kupnem opon z drugiej ręki przemawiają przede wszystkich ich ceny, a z takim argumentem trudno dyskutować. Jednak nawet kupując opony, które już mają pewien staż, można przepłacić i wejść w posiadanie bezużytecznego lub niespełniającego oczekiwań ogumienia. Warto więc wiedzieć, jak kupować, by na tym nie stracić i być zadowolonym. Nie wystarczy ocenić stanu opon wizualnie. Jeżeli mają więcej niż pięć lat, to ich jakość prawdopodobnie pozostawia wiele do życzenia. Trzeba też zwrócić uwagę, czy na oponie nie ma niedających się usunąć pęknięć, uszkodzeń lub nierówności.

Przede wszystkim należy zwrócić uwagę w jakim stopniu jest zużyty bieżnik – to przede wszystkim kwestia bezpieczeństwa. Ten, który jest w dobrym stanie pozwala nie tylko jeździć szybciej bez zbędnego ryzyka, ale też gwarantuje lepszą przyczepność do podłoża i minimalizuje niebezpieczeństwo wpadnięcia w poślizg. Opony używane mogą nowemu właścicielowi posłużyć jeszcze kilka sezonów, pod warunkiem, że kupi te, które nie są jeszcze wysłużone. Wiek opony bardzo łatwo sprawdzić – data produkcji jest umieszczana przez producentów na każdym egzemplarzu. Jeżdżenie z łysymi oponami, które nie spełniają już swojej roli, jest nie tylko niebezpieczne, ale może nam przysporzyć problemów z prawem. Policja może, a wręcz ma obowiązek, zatrzymać takiemu kierowcy dowód rejestracyjny, który można odzyskać tylko po wymianie ogumienia na nowe, co musi potwierdzić stacja kontroli pojazdów. Za łyse opony można także otrzymać mandat, jeżeli jazda z nimi może być niebezpieczna także dla innych uczestników ruchu drogowego. Warto też mieć świadomość, że dużo bezpieczniej jest jeździć z nowymi oponami mniej renomowanej firmy, niż z zużytymi znanej marki. A jednocześnie nie warto na oponach oszczędzać – może się bowiem okazać, że poniesiemy niezaplanowane koszty.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *