Kosmetyki, kosmetyki

Podobno najlepszym kosmetykiem jest sen i w dodatku nic nie kosztuje. Trudno jednak znaleźć kobietę, która poprzestałaby na tym jednym kosmetyku, zwłaszcza że drogerie kuszą ogromnym ich wyborem. Często uważamy, że wysoka cena jest wyznacznikiem jakości kremu, balsamu czy szamponu, ale wcale nie musi tak być – niejednokrotnie płacimy za dobrze przeprowadzone działania marketingowe, a nie za wyjątkową skuteczność produktu. Większość płynów do kąpieli i pod prysznic ma bardzo zbliżony skład. Może te droższe kuszą piękniejszym zapachem, ale wpływ na kondycję naszej skóry mają podobny, jak te całkiem tanie. Dbałość o urodę wcale nie musi iść w parze z dużymi wydatkami. Najważniejsza informacja dotycząca kosmetyku, który chcemy nabyć to nie jest jego cena, ani marka, a skład. Czasem kosmetyki mogą nam przynieść więcej szkody niż pożytku i to niekoniecznie te najtańsze.

Do składników niekorzystnie wpływających na skórę można zaliczyć między innymi te, które do kremów dodawane są jedynie z jednego powodu – aby się dobrze rozprowadzały i dawały uczucie gładkości. Oleje mineralne, choć ich nazwa brzmi przyjaźnie, też nie służą urodzie. Uzyskuje się je z ropy naftowej, a do kosmetyków są dodawane, by zwiększyć ich objętość. Niestety, na opakowaniach kryją się pod różnymi nazwami, na przykład olej parafinowy czy petrolatum. Do różnego rodzaju kosmetyków dodawana jest także lanolina, która ma właściwości natłuszczające. To środek pochodzenia naturalnego, tak zwany wosk zwierzęcy otrzymywany podczas czyszczenia wełny owczej, jednak może być przyczyną uczuleń i podrażnień. Złą renomę mają także parabeny, czyli konserwanty dodawane do kosmetyków, które także mogą powodować alergię. Unikajmy też kosmetyków, w skład których wchodzi aluminium – może ono zatykać pory, a także odkładać się w organizmie i mieć niekorzystny wpływ na zdrowie. Najlepszym sposobem na gładką cerę, ładne włosy i delikatną skórę są kosmetyki naturalne. Wbrew pozorom im z mniejszej liczby składników są skomponowane, tym lepiej i zdrowiej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *