Meble z drugiej ręki

Meble nadają charakter wnętrzom. Żaden inny element wyposażenia, nie decyduje o stylu salonu czy sypialni w takim stopniu jak meble właśnie. Zakup sprzętów z drugiej ręki nie musi wynikać ze skromności naszego portfela, a z chęci poszukiwania rzeczy oryginalnych, niespotykanych nigdzie indziej. Przeszukiwanie sklepików z antykami, komisów meblowych czy pchlich targów może się stać naszym hobby. Mieszkanie urządzone z wykorzystaniem takich mebli zyskuje duszę, niepowtarzalny charakter i podkreśla osobowość właścicieli. Powoli przychodzi też do Polski moda zapożyczona ze Stanów Zjednoczonych, gdzie dużą popularnością cieszą się tak zwane wyprzedaże garażowe czy podwórkowe. Coraz więcej polskich miast decyduje się na ten rodzaj pozbywania się niepotrzebnych już sprzętów, ale ciągle nie jest to powszechna praktyka. Komis meblowy daje nie tylko szansę znalezienia jedynej w swoim rodzaju szafy czy komody, ale też przedmiotów kultowych, które już dawno wyszły z produkcji.

Mogą to być stare radia w drewnianej obudowie albo cieszące się obecnie dużą popularnością wiekowe kredensy kuchenne. Obecnie nikt już takich nie produkuje, a nawet jeżeli, to oryginał zawsze jest lepszy od podróbki. Aby stare meble dobrze prezentowały się w naszym domu lub mieszkaniu, musimy się zdecydować, jaki styl chcemy nimi wyczarować. Ustawiając je przypadkowo, nie wydobędziemy z nich całego ich czaru i uroku. Używane meble, zwłaszcza te z długą historią, doskonale sprawdzą się we wnętrzu urządzonym eklektycznie, czyli takim, w którym łączy się style z różnych epok. Serwantka z ciemnego drewna w połączeniu z nowoczesnymi meblami na wysoki połysk – da efekt, od którego nie będzie można oderwać oczu. Stylowe meble sprawdzą się też we wnętrzu urządzonym w stylu shabby chic, którego istotą są właśnie meble nadgryzione już nieco zębem czasu. Jednak second handy i komisy meblowe nie oferują jedynie mebli sprzed lat. Można w nich znaleźć również całkiem nowoczesne sprzęty, które komuś się znudziły lub nie pasowały do nowego lokum po przeprowadzce.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *